Długo dziergałam, wręcz dłubałam. Ale skończyłam i oto jest. Moja największa chusta. Na najmniejszych drutach. Cudna, miękka i gotowa na jesień. Moja, już wiem, ulubiona Mara na podstawie tego wzoru z 5 motków Alpaki Dropsa.
Włóczkę wykorzystałam o końca. Bardzo do końca. Zostało o tyle...
Idealnie na zakończenie ;)
Na pozostałych drutach zapowiedz tego co nieuchronnie nadchodzi.
