Zaległości mam okropne.
Dzieje się, robi się, ale czasu i pogody brak na zdjęcia.
Że pogoda taka sobie to jeszcze czapki wiosenne dziergam
Jedna już u Małego Właściciela, druga - na większą główkę - się robi.
Gdzieś tam w międzyczasie spróbowałam dziergania pisanek
oraz trójkątnych ażurów



Uwielbiam czapki , choć nakupiła wełny różnej to jakoś nie mogę się zabrać za druty ...
OdpowiedzUsuńChciałabym taka czapkę, nawet na lato ;)
Piękne rzeczy !