wtorek, 15 lipca 2014

2 x 10

Dzień trzeci, czyli 10 rzeczy, które lubię i 10, których nie znoszę.

Powiem Wam, że długo siedziałam nad pustą kartką i stukałam długopisem o stół. Oj długo. Pustka zupełna. No bo przecież lubię masę rzeczy. Tylko że nic, ale to nic konkretnego do głowy nie przychodziło. Oprócz takich oczywistych oczywistości i banałów. Aż sobie o pająkach przypomniałam i nowiuśkich książkach. I samo poszło. Lawinowo. Lista jest duuużo dłuższa. Oszczędzę Was jednak i wpisze tylko po 10.

Kolejność zupełnie przypadkowa.



10 rzeczy, które lubię:

1. Nowe książki. Uwielbiam ich zapach, uwielbiam je otwierać, kartkować.
2. Rozpakowywać paczki. Właśnie ten moment od wręczenia do otworzenia i pierwszego spojrzenia na zawartość.
3. Artykuły papiernicze. Nie jestem w stanie oprzeć się notesom, zeszytom, ołówkom, długopisom, itd. Początek roku szkolnego to zawsze była dla mnie rozkosz.
4. Włóczki, nitki, muliny, materiały. Pasmanteria to raj.
5. Piątek po południu. 
6. Zapach jaśminu. Obezwładnia mnie. Stoję i wącham.
7. Czerwiec. Za bób i czereśnie.
8. Wstawać rano. Uwielbiam poranki, za ciszę , spokój i zapach. Szczególnie te letnie i wiosenne.
9. Burze. Im głośniejsza i jaśniejsza tym lepiej.
10. Pisać piórem.



10 rzeczy, których nie znoszę:

1. Pająków. Jak taki po mnie połazi, to gotowa jestem sobie rękę obciąć, albo chociaż wyszorować do krwi.
2. Wyjmowania naczyń ze zmywarki.Tak samo jak ściągania suchego prania.
3. Bałaganu. Nie pozwala mi normalnie funkcjonować. No nie potrafię nawet myśleć w chaosie.
4. Kolejek. W sklepach, urzędach, na poczcie, u lekarza. Wszędzie. Powodują od razu wrzenie krwi i pulsowanie żyłki.
5. Listopadowego deszczy. O każdej porze roku. Tego szarego, aż stalowego nieba. I siąpienia bez końca.
6. Głośnych ludzi. Krzyczących, wrzeszczących, czy po prostu z natury głośno mówiących.
7. Spóźnialskich.
8. Niedzieli. Szczególnie wieczorem. Tak samo reaguje na koniec urlopu, wakacji, zwolnienia.
9. Jak ktoś chodzi rozmawiając przez telefon.
10. Flaków. Zapach, wygląd, no ofujne są, jak mawia moje dziecko.

4 komentarze:

  1. Też uwielbiam poranki. Szczególnie te letnie kiedy jeszcze czuć chłód nocy i dopiero budzące się do życia miasto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, ja też uwielbiam artykuły papiernicze i craftowe (mogłabym pracować w sklepie papierniczym). I z tymi paczkami też lubię! Najlepiej jakby to były paczki z art. papierniczymi ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Ja bym jeszcze do tego książki dodała i jestem w swoim raju na ziemi.

      Usuń