Dziś, w ostatnim piątym dniu wyzwania, Ula zachęca nas do opisania swojego typowego dnia. Mam wrażenie, że u mnie wszystkie dni są typowe. Poza weekendami. Na co dzień głównym bohaterem jest zegar. Bezlitosny i sprawiedliwy ;)
O 6:00 rano dzwoni budzik. Do 7:15 mam czas na ogarnięcie siebie (prysznic, mycie włosów, ubrania, makijaż), ogarnięcie domu (podlewam kwiaty i sprzątam to czego wieczorem nie zauważyłam), szybki przegląd Internetu (sprawdzam pogodę, czasami jakiś rachunek zapłacę i szybki rzut oka na bloglovin), prasowanie, szykowanie ubrań i jedzenia.
Między 7:20 a 8:00 odwozimy syna do przedszkola bądź babci i mnie do pracy.
Do 16:00 czeka mnie ciężka praca: telefony, tabelki, wykresy, papierzyska, delegacje, rezerwacje, hotele, samoloty, bilety i inne takie.
Mogę sobie też wtedy do woli popatrzeć na najpiękniejszy dla mnie obraz na świecie.
Po 16 się zbieramy, odbieramy i do domu docieramy na 17-17:30. Często już z zakupami. Wita nas świnka. Koniecznie trzeba ją nakarmić, jeszcze w butach, z siatami, torebkami i plecakami w rękach.
I zaczyna się rozpakowywanie, pranie, jedzenie, gotowanie i najsłodsze "pobaw się ze mną".
W tym wszystkim muszę, ale to muszę znaleźć chwilę na parę krzyżyków czy oczek.
Ok 20 zaganiam młodego do kąpieli (często mężem), później jest parę minut (często długich) na gry i czytanie. Jak zaśnie a ja, jakimś cudem, nie padnę razem z nim wracam do krzyżyków, albo komputera na parę minut.
Po 22:30 jest już u nas pora nocna, nikt nie łazi, wszyscy grzecznie w łóżkach. No, świnka czasami się wyłamuje i pobiega sobie jeszcze parę chwil ;)



O, czy dobrze widzę organizer Design Your Life? :) Swego czasu też drukowałam, ale nie wszystko mi pasowało do mojego trybu życia, a właściwie pracy. Próbuję teraz wykombinować własny planner.
OdpowiedzUsuńObraz przepiękny! :)
Tak. Tez do końca mi nie pasuje, ale dopóki nie mam lepszego używam. Podziel się swoim jak wykombinujesz :)
Usuń"Pooobaaaw się ze mną" jest cudne :D
OdpowiedzUsuńJaki piękny obrazek :) Cudny kwiatek. Ja też muszę karmić moją świnkę od razu po przyjściu do domu, bo nie da mi spokoju swoim kwiczeniem :D Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPraca, dom, dzieci, wszystkie mamy ten sam kołowrotek. Dobrze, że jest jakieś hobby, które pozwala na chwilę się oderwać od prozy życia. :D
OdpowiedzUsuńJa sie ciesze, ze ja mam. Mimo ze czasem zemszcze i o wolnym dniu marze.
OdpowiedzUsuń