czwartek, 24 lipca 2014

SAL

Druty ostatnio poszły trochę w kąt. Chyba jest po prostu za gorąco.
Do łask wróciła igła i SAL rozetowy. Co jedna rozetka to ładniejsza. Wyszywam dopiero trzecią, a już nie potrafię się zdecydować którą lubię najbardziej. Najchętniej nie odrywałabym się od niej.



Dziś po 16 zaczynam wakacje. 3 tygodniowe. Wyczekane. Nawet to co za oknem widzę nie przeszkadza. Po pracy pakowanie i w drogę. Tylko co tu zabrać ze sobą?
Kindl rozwiązuje sprawę książek :)
A druty, a włóczki, a muliny, a wzory? Które, jakie? Szkoda, że nie ma takiego kindla robótkowego ;)

1 komentarz:

  1. fajnie tu u Ciebie :) kiedyś bardzo dużo robiłam na drutach, kiedyś...

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń