Piękna jesień za oknem,
cudowne kolory malowane słońcem.
Przez przypadek natknęłam się na wzór, który idealnie wpisuje się w to co za oknem.
Mam też mnóstwo mulin, które leżą sobie nieużywane.
Dopasowałam kolory i zaczęłam.
Na lnie. Pierwszy raz.
I jestem zaskoczona. Bardzo, ale to bardzo pozytywnie.
Wyszywa się przyjemnie, a kolor lnu przepięknie wyciąga kolory.

Fajne te drzewo, bo drzewo tak?
OdpowiedzUsuńUwielbiam len:)))))))))
Ciekawa jestem bardzo co to za wzór :)