Długo dziergałam, wręcz dłubałam. Ale skończyłam i oto jest. Moja największa chusta. Na najmniejszych drutach. Cudna, miękka i gotowa na jesień. Moja, już wiem, ulubiona Mara na podstawie tego wzoru z 5 motków Alpaki Dropsa.
Włóczkę wykorzystałam o końca. Bardzo do końca. Zostało o tyle...
Idealnie na zakończenie ;)
Na pozostałych drutach zapowiedz tego co nieuchronnie nadchodzi.

Zużycie obliczone widzę do perfekcji!
OdpowiedzUsuńAle będzie grzała!!
Pierwszy raz mi tak wyszło. Cieszę się po problemu "co z resztkami" nie mam choć raz :)
UsuńTa chusta jest piękna!
OdpowiedzUsuńCudna chusta :-) Piękny kolor i rewelacyjny wzór - doskonała na nadchodzące zimne dni i wieczory.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
A co to to niebieskie??
OdpowiedzUsuń