czwartek, 9 października 2014

Paski i pretensje

tym wzorze zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Nie tylko ja zresztą. Włóczki wybrałyśmy i zamówiłyśmy już jakiś czas temu.


Leżały sobie pewnie z pół roku. Jakoś tak mi schodziło, miałam problem jak łączyć włóczki w paskach. Zaczynałam i prułam. Cztery razy.W kończy udało się i już jest w drodze do Właścicielki. 

Oryginał okazał być się mniejszy niż moje wyobrażenie o nim. Powiększyłam więc szal na tyle ile starczyło mi włóczki.

 




Synowi, jako pierwszemu testerowi wszystkiego, również się podobał. Przy okazji wyżalił się, że wkoło wszystkim robię, a jemu nigdy i nic. W sumie racja. 

Postawiony został więc przed wyborem:



i dziergam:



2 komentarze:

  1. Piękna chusta - cudne kolory wybrałaś :-) Bardzo mi się podoba :-)
    Zapasy włóczkowe... wspaniałe...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, ileż to pięknych rzeczy będzie z tych włóczek... :)

    OdpowiedzUsuń