niedziela, 12 października 2014

Pyton

Sznury koralikowe zachwyciły mnie dawno temu. Bardzo długo do nich podchodziłam. Ale podchodziłam jak do jeża. Czytałam, oglądałam, przymierzałam się, zaczynałam i prułam. Wszystko jakoś mi się rozjeżdżało, gubiło i rozlatywało w rękach.

Aż znalazłam w końcu ten filmik:

Pani tak mnie urzekła  lakierem do paznokci, że nie mogłam przestać oglądać i w końcu załapałam.



Póki co sznur robi za rodzinna maskotkę - Węża Pytona.
A ja przepadłam i chce więcej.


PS Jeśli znacie podobny kolor lakieru do paznokci to piszcie, bo też przepadłam ;)

czwartek, 9 października 2014

Paski i pretensje

tym wzorze zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Nie tylko ja zresztą. Włóczki wybrałyśmy i zamówiłyśmy już jakiś czas temu.


Leżały sobie pewnie z pół roku. Jakoś tak mi schodziło, miałam problem jak łączyć włóczki w paskach. Zaczynałam i prułam. Cztery razy.W kończy udało się i już jest w drodze do Właścicielki. 

Oryginał okazał być się mniejszy niż moje wyobrażenie o nim. Powiększyłam więc szal na tyle ile starczyło mi włóczki.

 




Synowi, jako pierwszemu testerowi wszystkiego, również się podobał. Przy okazji wyżalił się, że wkoło wszystkim robię, a jemu nigdy i nic. W sumie racja. 

Postawiony został więc przed wyborem:



i dziergam: