sobota, 17 stycznia 2015

A jednak ...

A jednak przeczucia miałam dobre. Zapomniałam o dwóch czapkach.

Jedną zrobiłam dla siebie do tej chusty. Mimo, że jest cieniutka,jest dość ciepła. Idealna na plus parę stopni ;)



Drugą na szybko, z bardzo grubej włóczki dla syna. Żeby do kurtki pasowała. I rękawiczek. Teraz muszę tylko komin dorobić.



2 komentarze:

  1. czapeczki super! ta cienka bardzo fajna :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe czapki :-) Szczególnie ta pierwsza - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń