Bardzo pięknie to Ula wymyśliła. Wróciłam dziś do pracy, po trzech tygodniach urlopu, i od razu taki temat. Zupełnie jak dla mnie. Ciężko mi się wraca do biurka, po trzech tygodniach bez pośpiech, bez planów w odpowiednich kratkach, za to z długimi porankami.
Od dziś znowu zegar rządzi.
Mam nadzieję, ze z tym planem łatwiej mi będzie.
Moja lista rzeczy do zrobienia jest bardzo konkretna, ale za to krótka:
1. Zdać w końcu egzamin, bo siedzi mi to w głowie w dzień i w nocy i mnóstwo czasu zabiera.
2. Pomalować WC i łazienkę zanim farba się przeterminuje ;)
3. Skończyć chociaż jedna z zaczętych chust.
Niby planów niedużo, ale za to jak ambitne :) frajdy w malowaniu :D a z egzaminem na pewno w końcu dasz radę! Trzymam kciukole.
OdpowiedzUsuńJa drugie. Ale testy mam zdane. Teraz tylko sama jazda.
OdpowiedzUsuńKiedy egzamin?
Powodzenia na egzaminie!
OdpowiedzUsuńTeż mnie inspiruje kolor łazienki i dodatki :) A za egzamin trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńOj, to trzymam kciuki za egzamin i za malowanie też :-) .
OdpowiedzUsuń